Chyba pierwszy raz doświadczałam wielkiej tęsknoty za Duchem Świętym. Ostatnie dni były przeżywane w kontekście przygotowania na Jego przyjście.  W wielką radością można było usłyszeć dziś w Ewangelii słowa Jezusa skierowane do uczniów: „Weźmijcie Ducha Świętego […]” .

Może większość z nas przyłapuje się na tym, iż na co dzień „spycha” się Ducha Świętego na trzeci plan. Wydaje się łatwiej modlić do Jezusa, do Boga Ojca. Tymczasem Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: "Panem jest Jezus". Mocno sobie ostatnio uświadomiłam, że bez łaski Ducha Świętego nie jestem w stanie wypełniać woli Bożej w moim życiu.

Pragnę napisać te parę słów, bo jeden dzień Lectio divina zdziałał w moim sercu jak i myśleniu niesamowicie dużo. Próbowałam wybrać się na nie 3 razy ale ciągle hamowały mnie jakieś przyziemne rzeczy,przeszkadzały- miałam czas chwilowej €˜pustyni duszy. Brakowało mi takiego żaru w sercu, który pobudzał mnie wcześniej do zgłębiania Jego słowa.

Spotkanie ze Słowem Bożym to czas trwania na modlitwie z proponowanym fragmentem Pisma św.
Droga lectio divina jest wyjaśniana nowym uczestnikom na spotkaniu rozpoczynającym skupienie.
W czasie skupienia zalecane jest wyciszenie i czas milczenia.
Pomocą w przeżywaniu kolejnych etapów modlitwy Słowem są wprowadzenia.

Droga lectio divina to wielowiekowa praktyka modlitwy Słowem Bożym. Jest to praktyka dostępna dla wszystkich wierzących.
Składają się na nią cztery etapy modlitwy Słowem: lectio (czytanie), medytatio (medytacja), oratio (modlitwa), contempatio (kontemplacja).